Z życia parafii

Niedzielne Spotkanie z Ewangelią

Czy Jezus chce byśmy byli niewidomi? Oczywiście, że nie. Pan Jezus pragnie, byśmy byli zdrowi, dlatego też uzdrawia człowieka niewidomego od urodzenia. Mówi mu: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloam.”

Niestety wielu z nas pomimo, że ma dobry wzrok, pozostaje ślepych na krzywdę innych. Pozostaje ślepych również na Boga, któremu nie chce uwierzyć, nawet gdy On staje przed jego oczami. Ta duchowa ślepota jest znacznie poważniejsza niż cielesna.

Na niedzielnym Spotkaniu z Ewangelią dzieci i młodzież sprawdzali, jakie to uczucie mieć zasłonięte oczy i być prowadzonym przez innych. Potknięcia, brak równowagi czy orientacji kierunków to w tym przypadku normalna sprawa. Normalna, ale przecież wcale nie taka fajna. Dlaczego więc Jezus powiedział: „Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal.”?

 

 

 

 

Faryzeusze znali prawo, widzieli cuda dokonywane przez Jezusa, ale nie chcieli przejrzeć na oczy. Patrzyli, a nie widzieli. W Ewangelii wg. św. Jana mówią „my wiemy” i stają się coraz bardziej ślepi. Niewidomy mówi zaś: „nic nie wiem” i dostrzega światłość.

To Jezus jest światłością świata i tylko On może uzdrowić nas z naszej duchowej ślepoty.