List okólny do Przyjaciół Krzyża (5-6)
Moi drodzy Przyjaciele Krzyża, czy wy w działaniach waszych jesteście właśnie tacy, jak to właśnie ukazuje wasze wzniosłe imię? Albo: czy przynajmniej pragniecie tego rzeczywiście by stać się takimi, przy pomocy łaski Bożej, w cieniu Krzyża z Kalwarii, i wobec Matki Bożej Litościwej? Czy podejmujecie niezbędne ku temu środki? Czy weszliście może na prawdziwą drogę życia, która jest wąską i ciernistą drogą Kalwarii? Czy też, wcale o tym nie myśląc, jesteście na szerokiej drodze świata, która wiedzie ku zatraceniu? Czy macie świadomość, iż bywa droga, która człowiekowi wydaje się prosta i pewna, ale prowadzi go w końcu do śmierci?
Czy dobrze umiecie odróżniać głos Boga, Jego łaski, od głosu tego świata i natury? Czy słyszycie głos Boga, naszego dobrego Ojca, co rzucił potrójne przekleństwo podążających za pożądliwościami świata: voe, voe, voe habitantibus in terra; do was zaś woła z miłością, wyciągając ku wam ramiona: „Separamini, popule meus: Odłącz się, wybrany ludu, drodzy Przyjaciele Krzyża mego Syna; odłącz się od ludzi tego świata, wyklętych przez mój Majestat, obłożonych klątwą przez mojego Syna i potępionych przez Ducha Świętego. Uważaj, żeby nie spocząć na ich zatrutym tronie, nie uczestnicz w ich naradach nawet, nie przystawaj na ich drodze. Uciekajcie z samego środka wielkiego i ohydnego Babilonu. Słuchajcie wyłącznie głosu mego umiłowanego Syna, podążajcie tylko Jego ścieżkami, ponieważ dałem Go wam, aby On był waszą drogą, prawdą, życiem i waszym wzorem: Jego słuchajcie”.
Czy wsłuchujecie się zatem w słowa ukochanego Jezusa, który do was woła, obciążony brzemieniem Krzyża: „Venite post me: pójdźcie za Mną; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności; confìdite, ego vici mundum: ufajcie! Jam zwyciężył świat”?
Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. (Mt 24,36-44)
O naśladowaniu Jezusa Chrystusa (II, 5-6)
5. Chrystus był także wzgardzony od ludzi na tym świecie; a w największej potrzebie, wpośród zniewag i męki, odstąpili Go znajomi i przyjaciele Jego. Chrystus chciał cierpieć i być wzgardzonym; a ty śmiesz na co bądź uskarżać się! Chrystus miał nieprzyjaciół i obmówców, a ty chcesz mieć wszystkich przyjaciółmi i dobrodziejami! Za cóżby twoja cierpliwość miała być uwieńczoną, gdyby cię żadna przeciwność nigdy nie spotkała. Jeśli nie chcesz cierpieć, jakże być możesz przyjacielem Chrystusa? Cierp z Chrystusem i dla Chrystusa, jeśli chcesz królować z Chrystusem.
6. Gdybyś raz doskonale wszedł w serce Chrystusa, i choć cokolwiek zakosztował Jego wielkiej miłości: wtedy byś nie dbał wcale o dogadzanie upodobaniu twojemu, lecz raczej cieszyłbyś się ze wszelkiej odniesionej krzywdy; albowiem miłość Jezusa uczy człowieka gardzić samym sobą. Miłośnik Jezusa i prawdy, człowiek prawdziwie wewnętrzny i wolny od nieporządnych skłonności, może swobodnie zwrócić myśl do Boga, a wzniósłszy się w duchu nad siebie samego, radością Świętych w Bogu odpoczywać.
Modlitwy
Można także powyższe rozważania odsłuchać:
