W piękną zimową noc Wigilii Bożego Narodzenia przyszliśmy do Kościoła by razem cieszyć się z narodzin Zbawiciela. Przed rozpoczęciem Pasterki mogliśmy obejrzeć przedstawienie przygotowane przez nasze dzieci i młodzież.
Jednym z bohaterów był młody współczesny człowiek, który modląc się robił wyrzuty Panu Bogu: „Boże, dlaczego się przede mną ukrywasz? Próbuję Cię szukać, ale nigdzie Cię nie ma. Jedyne co znajduję to cierpienie, nienawiść, zazdrość i oszustwa. Wszystko, tylko nie Twoją miłość. Czy Ciebie obchodzi moje cierpienie?!”
Lekarstwem na jego ból i cierpienie okazały się wiara, nadzieja i miłość, które zachęcały go do ufności Panu Bogu.
Św. Józef i brzemienna Maryja poszukując noclegu spotykali na swej drodze ludzi, którzy, jak 2 tyś. lat temu, odmawiali im schronienia i odsyłali do sąsiadów.
„Miłość? Więcej jest obojętności niż miłości. Kto dziś myśli o innych? Nie ma miłości. Ciągłe zabieganie, nie ma czasu dla siebie nawzajem. Miłość? To są tylko piękne słowa. Rzeczywistość jest inna!” – te smutne słowa ukazały całą prawdę o dzisiejszym świecie, w którym coraz trudniej doszukać się miłości…
W kolejnej scenie mogliśmy zobaczyć rodzinę przygotowującą się do wieczerzy wigilijnej. Pięknie nakryty stół, pod choinką prezenty i nagle ktoś puka do drzwi i zakłóca świąteczny spokój.
„No nie! Znowu jakiś mężczyzna z kobietą. Czego chcecie? Tylko szybko bo ciasto w piecu , a tyle jeszcze przygotowań. Jeżeli nie macie na hotel to idźcie do opieki społecznej.. Przecież to nie pustynia ale cywilizowane miasto.”
Taką odpowiedź usłyszał proszący o pomoc mężczyzna z kobietą i malutkim dzieckiem na rękach. W wigilijną noc zepsuł im się samochód, ale nie mogli liczyć na żadną pomoc.
„Ktoś pukał do drzwi naszych, aleśmy nie słyszeli, ledwo starczyło czasu opłatkiem się podzielić. Ktoś odszedł z naszych domów, wędruje, puka dalej, a my dla nieznajomych stawiamy biały talerz.”
„Pomimo tego, że może była wielka radość na Wigilii, że będzie radość w Boże Narodzenie i św. Szczepana, to można nie doświadczyć sercem radości z tego, że Bóg przychodzi do mnie.” – mówił ks. Maciej w swojej Homilii tłumacząc jak wielką miłość okazał nam Pan Bóg przychodząc do nas jako małe dziecko.
Po zakończeniu Pasterki rozeszliśmy się do domów wciąż słysząc w myślach słowa:
„Przyszedłem do was kiedy nadeszła pełnia czasów. Przyszedłem do swoich, a oni mnie nie przyjęli….”
Niech świętowanie narodzin Zbawiciela ożywi w nas wiarę, nadzieję i miłość. Niech Boże Narodzenie będzie w naszych domach, rodzinach, zakładach pracy, wszędzie tam, gdzie jest drugi człowiek, a Boże dziecię niech nam błogosławi.
Zdjęcia z przedstawienia i Pasterki można (bez rejestracji) obejrzeć również na naszym parafialnym Facebook’u: http://www.facebook.com/ParafiaChrystusaKrolaWBilgoraju/photos/

