Jak bardzo słowa potrafią ranić… może nawet bardziej niż rzucony w kogoś kamień. Z pewnością nie raz w swoim życiu zostałeś obrzucany obelgami i czułeś się bezsilny i skrzywdzony, jak ta kobieta z dzisiejszej Ewangelii.
Jakże często przejmujemy się tym, co mówią o nas ludzie. Jak bardzo jesteśmy wyczuleni na słowa krytyki – nawet tej słusznej. Boimy się odrzucenia ze strony znajomych, rodziny czy przyjaciół. Boimy się nawet przystąpić do spowiedzi i kryjemy się ze swoimi grzechami często przez wiele lat. A Jezus powiedział przecież: „Nie przyszedłem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić.” (J 12,47)
„Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał.
Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?». Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.
Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi.
Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?». A ona odrzekła: «Nikt, Panie!». Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz».” (J 8,1-11)
Nikt nie rzucił kamieniem bo i nikt z nich nie był bez winy. Wszyscy bowiem jesteśmy grzesznikami i nie mamy żadnego prawa by oceniać i potępiać innych. Ile razy Ty, w swoim życiu, rzuciłeś oskarżycielskim słowem w inną osobę? Ile razy zabiłeś w kimś uśmiech czy choćby dobry humor swoim pogardliwym słowem?
Pan Jezus uczy dziś, że nie ma znaczenia jaki byłeś wczoraj, ważne jest to, jaki będziesz jutro. Nie ma znaczenia, jak wielkim byłeś do tej pory grzesznikiem, ważne jest czy zrozumiesz swój błąd i czy się zmienisz. Jezus nikogo nie przekreśla, kocha każdego z nas miłością bezgraniczną.
„Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.” Iz 54,10

