Bóg jest tak wielki, że może dać wszystko
i jest tak dobry, że wszystko dać nam chce.
W dniach 21- 23 marca br. przeżywaliśmy w naszej parafii rekolekcje wielkopostne. Nauki głosił ks. dr Marek Górka – Oficjał Sądu Biskupiego w Katowicach.

„Chcemy wewnętrznie się odrodzić, odnowić i, co najważniejsze, chcemy spotkać się z naszym Bogiem, który jest tak wielki, że może dać wszystko i jest tak dobry, że wszystko dać nam chce.” – mówił ks. rekolekcjonista w dniu rozpoczynającym rekolekcje parafialne.
Ks. Marek starał się uzasadnić to, że tylko ufność człowieka wobec Pana Boga może dać nam prawdziwe szczęście.
„Nic tak nie składnia człowieka do nawrócenia jak perspektywa własnej śmierci, tego rozliczenia się z naszego życia przed Panem Bogiem.” – tłumaczył kapłan.
„Pan Bóg nie będzie przekrzykiwał tego świata, abyśmy raczyli zwrócić na niego uwagę. Nie będzie nas wabił wielkimi kolorowymi bilbordami, lub kolorową i narzucającą się reklamą. On przychodzi do nas w zupełnie inny sposób. Trzeba doświadczyć tej wewnętrznej ciszy, bo w niej Bóg się nam objawia i w niej najczęściej do nas przemawia.”
Ks. rekolekcjonista zachęcał do znalezienia w tych dniach takich oaz ciszy i takich momentów zamknięcia się w swojej izdebce, by być tylko z Nim – ze swoim Bogiem.
W piątek, drugiego dnia rekolekcji, uświadamialiśmy sobie niszczącą siłę grzechu, ale też słuchaliśmy o ratunku, który płynie z Chrystusowego krzyża.

„Wiemy o tym dobrze, że Bóg zna moje serce, że je przenika na wylot, że widzi, co we mnie siedzi. Zło, raz dopuszczone, sprowadza następne zło. My, podczas naszych medytacji, chcemy poszukać ratunku i wyzwolenia z tej niewoli zła. Chcemy skierować nasze oczy na Chrystusowy Krzyż. Każdy grzech jest bowiem okropnym egoizmem.”
Przytaczając biblijną historię Józefa i przypowieść o winnicy, ksiądz rekolekcjonista tłumaczył jak łatwo jest popaść w grzech, w nakręcającą się spiralę zła i całkowity brak opamiętania.

„To ważne, byśmy mieli taką świadomość grzechu, że jest wewnętrzną śmiercią człowieka, że grzech odrywa nas od źródła życia, od tego światła, że nagle żyjemy w ciemności i idziemy po omacku. Nie rozróżniamy już co dobre, a co złe i krzywdzimy innych.
Wszyscy upadamy – dodaje. Grzeszymy, ale jeśli mamy tego świadomość nie musimy temu ulegać. Możemy próbować temu zaradzić, próbować wyrywać się z niewoli zła.”
Przytoczył również słowa pewnego zmarłego już spowiednika, który starając się pomóc jednemu ze swoich wiernych, powiedział: „Nie przejmuj się aż tak bardzo tą swoją grzesznością, nie myśl tylko o sobie. Spójrz na konfesjonał i balaski (dawniej przedłużone klęczniki, dzielące prezbiterium od kościoła, gdzie wierni przystępowali do Komunii św.) Tak długo, jak długo jesteś wahadłem, które krąży nieustannie między tym konfesjonałem, a balaskami, to zło nic ci nie zrobi. Wygrasz życie. Jeśli się wyśliźniesz z tej przestrzeni, może być z tobą krucho.”
W sobotę, trzeci dzień rekolekcji, z nadzieją szukaliśmy radości wynikającej z bliskości Pana Boga.
„Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.”
„Nie można Boga traktować instrumentalnie, jak jakieś towarzystwo ubezpieczeniowe i myśleć: warto z Bogiem otrzymywać dobre stosunki, bo gdyby coś się stało, to mam do kogo się odwołać. Albo też odwrotnie, nie mogę traktować Boga jako gwaranta mojego sukcesu i mówić: jak będę pobożny, to na pewno będzie mi się dobrze wiodło. Wiemy, że to tak nie działa.” – mówił ks. rekolekcjonista.
Cierpliwie tłumaczył, że potrzeba nam umiejętności ufnego zawierzenia Panu Bogu. Gdy On stawia na naszej drodze coś trudnego, potrzeba ufności, że jest to nam potrzebne, że przez to Bóg chce nam coś powiedzieć. Musimy wciąż dojrzewać w wierze i uczyć się rozpoznawać Bożą wolę wobec nas.

„My tak mało mówimy o miłości Boga do ludzi. Oczywiście, można pojmować życie jako marny los, trudne doświadczenie, ciężar i przyjmować go z żalem i pretensjami, ale czy to się godzi z wiarą w naszego Boga, który jest Miłością?” – pytał ks. Marek. „Ofiaruj kwiaty, póki kwitną. Mów dobrze, póki jesteś w drodze. Nie zachowuj dobrego słowa dopiero na nagrobek.”
Na zakończenie rekolekcji przedstawiciele parafii złożyli księdzu rekolekcjoniście serdeczne podziękowania za wygłoszone nauki. Wyrazili również nadzieję, że każde słowo, które padł w przeciągu tych trzech dni, wyda obfite, duchowe owoce.

Bóg jest tak wielki, że może dać wszystko i jest tak dobry, że wszystko dać nam chce. – Niech ta myśl przewodnia tegorocznych rekolekcji parafialnych, towarzyszy nam przez całe życie i napełnia nasze serca nadzieją i pokojem.
Zdjęcia można obejrzeć w galerii na naszym parafialnym Facebook’u: http://www.facebook.com/ParafiaChrystusaKrolaWBilgoraju/photos/
