Pomysłów na pomalowanie stacji Drogi Krzyżowej było wiele. Oczywistym było jednak, że kolory nie mogą być zbyt jaskrawe i krzykliwe. Projekt nie odzwierciedlał w pełni końcowego piękna, więc pan artysta postanowił pomalować jedną ze stacji, byśmy mogli przekonać się jak w rzeczywistości będzie ona wyglądała.
Efekt końcowy zaskoczył chyba wszystkich. Delikatne i stonowane kolory wywołały podziw na twarzach oglądających rzeźbę osób.
Ile osób, tyle jednak może być też zdań i opinii. Ksiądz proboszcz prosi zatem, by osoby, które nie są zadowolone z pracy artysty i wolałyby oglądać stacje w innym wydaniu, zgłosiły do niego swoje uwagi lub zapisując na kartkach słowo „nie”, wrzuciły je do skrzynki stojącej na stoliku z gazetkami (przy wyjściu z kościoła).

