Z życia parafii

Prace przy instalacji systemu sygnalizacji pożarowej zakończone sukcesem

7 sierpnia br. rozpoczęły się w naszym kościele prace przy instalacji systemu sygnalizacji pożarowej, które trwały ponad miesiąc. Panowie z ekipy każdego dnia pracowali nad montażem czujek dymu, ręcznych ostrzegaczy i innych elementów mających posłużyć do szybkiego wykrywania dymu i przesyłania sygnału do centrali. W całym kościele, łącznie z poddaszem użyto ponad pięćdziesiąt sztuk elementów i ponad kilometr przewodu.

Całością zajęła się ekipa Safety Power. W dniu zakończenia prac instalacyjnych, właściciel firmy, pan Sylwester Krasowski, wytłumaczył na czym polegały prace i w jaki sposób będzie działać wykonany system.

System składa się z dwóch linii dozorowych. W pierwszej linii dozorowej jest 41 elementów, na które składają się punktowe oraz liniowe czujki dymu, punktowa czujka temperatury, sygnalizatory akustyczne i tzw ROP-y, czyli ręczne ostrzegacze pożarowe. Pierwszą linią dozorową objęte są: nawa główna, nawy boczne, zakrystia, kotłownia, całe poddasze. Natomiast druga linia dozorowa obejmuje całą wieżę. Tam zostało zamontowanych 13 elementów.

Na jakiej zasadzie działa instalacja?

Głównie zostały zamontowane czujki dymu, ponieważ jest to zwykle pierwsza oznaka pożaru. Elementy te są czujkami optycznymi dymu. Są ustawione na określony próg czułości i wykrywają odpowiednie stężenie dymu w powietrzu. Czujki, po wykryciu niebezpieczeństwa, za pomocą kabli wysyłają sygnał do centrali. W dalszej kolejności centrala uruchamia urządzenia wykonawcze, w tym przypadku sygnalizatory dźwiękowe, oraz wysyła informację  o pożarze do Państwowej Straży Pożarnej.

Co się dzieje w przypadku fałszywego alarmu? Na przykład zadymienia podczas okadzania ołtarza lub przechodzenia z dymiąca kadzielnicą?

Straż Pożarna nie wykrywa, czy alarm jest fałszywy, czy nie. Jeśli wystąpi alarm, PSP traktuje to jak realne zagrożenie. Centra będzie zaprogramowana na alarmowanie dwustopniowe.

Np. jeśli w czasie Mszy będzie zadymienie spowodowane kadzidłem, przeszkolona osoba obecna w zakrystii będzie miała 30 sekund na wyłączenie alarmu i następne 3 minuty na sprawdzenie, czy faktycznie zagrożenie jest prawdziwe. Jeśli nie zdąży w czasie tych 3 minut, to uruchomi się alarm drugiego stopnia i zostanie wysłana informacja do Straży Pożarnej.

Czyli jednak istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że podczas przechodzenia lektorów przez zakrystię z dymiąca kadzielnicą, alarm zostanie uruchomiony?

Jak najbardziej. Jako pierwszy będzie słyszalny sygnał w centralce w zakrystii. Jest dość głośny, jednak nie powinien być on słyszalny w kościele. Natomiast jeśli w przeciągu 30 sekund nikt nie skasuje alarmu, dźwięk syreny będzie słyszalny również w całym kościele.

Czy czujki są tak czułe, by wykryć dym podczas okadzania ołtarza?

Tak. Te liniowe czujki przy samym suficie są bardzo czułe. Analizują atmosferę i stan powietrza na zasadzie światła pochłoniętego. Przy dużym zadymieniu będzie musiał jednak ktoś czuwać i być gotowym do ewentualnego wyłączenia alarmu.

Co robić, gdy zauważymy pożar w budynku kościoła?

Na ścianach zostały zamontowane ręczne ostrzegacze pożarowe . W przypadku gdyby ktoś zauważył, że jest pożar, że dzieje się coś niekontrolowanego, jeśli chodzi o zjawiska pożarowe, wtedy należy uderzyć mocno w szybkę i wcisnąć czarny guzik. Nie ma takiej potrzeby jeśli działa już alarm dźwiękowy słyszalny w kościele. Wciśniecie rop-a uruchamia alarm drugiego stopnia i wysyła sygnał do Straży Pożarnej i nie ma możliwości, by go skasować.

Podniesienie szybki do góry nie załącza jeszcze alarmu, ale jest jednoznaczne z uszkodzeniem rop-a i cały mechanizm należy wymienić. Dlatego każda próba uniesienia szybki lub uderzenia w nią bez wyraźnej potrzeby, będzie skutkowała poniesieniem kosztów naprawy.

Cały użyty osprzęt jest atestowany przez Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej w Józefowie.  Każdy kabel, czy kołek rozporowy, który jest w ścianie również musi mieć atest.

Pomimo, że prace przy instalacji zostały już zakończone, a cały system działa i poprawnie ostrzega, pan Sylwester będzie jeszcze do nas przyjeżdżał, by sprawdzać i kontrolować działanie systemu przez pierwsze dwa tygodnie i przeszkolić odpowiednie osoby do obsługi centralki.

Zdjęcia z przebiegu prac można obejrzeć w galerii na naszym parafialnym Facebook’u:  http://www.facebook.com/ParafiaChrystusaKrolaWBilgoraju/photos/