Praktyka pierwszych piątków miesiąca kojarzy nam się głównie ze spowiedzią. Stajemy więc tego dnia w długiej kolejce do konfesjonału, „zaliczając” spowiedź i … niestety często, już chwilę później, wychodzimy z kościoła. Takie zachowanie jest wypaczeniem idei Pierwszych Piątków, bo przecież ich sens polega na przyjęciu Komunii Świętej Wynagradzającej.
Owszem, spowiedź jest bardzo ważna. Zakłada ona poprawę i radykalną zmianę życia. Niestety sama spowiedź nie wystarczy, jest tu bowiem potrzebna praca nad sobą poparta łaską Boga. Spowiedź przygotowująca do przyjęcia Komunii św. w Pierwszy Piątek, nie musi mieć miejsca akurat w piątek. Równie dobrze może to być każdy inny dzień. Sakrament pokuty i pojednania ma być środkiem do godnego przyjęcia Jezusa Chrystusa, a nie celem samym w sobie.
Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (1J 1, 8-9)
W roku 1674, Pan Jezus w objawieniu francuskiej siostrze Małgorzacie Marii Alacoque, przekazał bardzo konkretne obietnice:
1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.
Ostatnia obietnica robi wielkie wrażenie. Jezus pozwala nam dostąpić ogromnej łaski: śmierci w stanie łaski uświęcającej. Warunek jest jeden – przez dziewięć kolejnych piątków miesiąca musisz pojednać się z Bogiem i przystąpić do Komunii św.
Każdy, kto ma choć trochę duchowej wrażliwości, zrozumie doskonale, że w obietnicach danych siostrze Alacoque i w praktyce pierwszych piątków, nie chodzi o zaliczenie dziewięć razy pewnego religijnego rytuału, którego skutkiem będzie gwarancja zbawienia.
Nie chodzi tu też o jakieś magiczne zaliczanie czegokolwiek, ale o troskę bycia blisko Serca Jezusa Chrystusa obecnego w sakramentach.
Czym jest więc Komunia wynagradzająca?
Czy da się komuś wynagrodzić wylane z mojego powodu łzy? Oczywiście, że nie. A tym bardziej krew. Nie chodzi więc tu o jakieś spłacanie długu, ale o uświadomienie sobie miłości.
Kiedy uświadamiamy sobie jak bardzo jesteśmy kochani przez Jezusa, „wynagradzamy” Mu cierpienia jakie zniósł z powodu naszych grzechów. Miłość budzi miłość. Niestety bardzo często o tej miłości zapominamy.
Dlatego też przyjmując Komunię Świętą w Pierwszy Piątek miesiąca musimy zrobić to świadomie, uważnie i nieautomatycznie. Musimy wzbudzić w sobie miłość. Jezus bowiem kocha nas bezgranicznie i nieodwołalnie.
A co jeśli ominę kiedyś Pierwszy Piątek?
Nie musisz zaczynać liczyć od nowa. To nie jest jakiś „magiczny łańcuszek”, którego nie można przerwać. Potrzeba byś nieprzerwalnie żył w bliskiej relacji z Bogiem, którą po każdym grzechu musisz odnowić. W tym wszystkim chodzi o Jezusa i o Jego miłość do każdego z nas, a nie o datę.
Nie czekaj, już dzisiaj zacznij nabożeństwo dziewięciu Pierwszych Piątków miesiąca. Nie zapomnijmy jednak, że zbawienie może dać tylko Jezus, a nie przywiązanie nawet do najbardziej szlachetnych religijnych rytuałów.
