„Ja Jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto wierzy we Mnie, nawet jeśli by umarł, będzie żył. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.
Czy wierzysz w to?”
W Uroczystość Wszystkich Świętych i w dniu Wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych, tłumnie gromadziliśmy się na naszym parafialnym cmentarzu. Te pierwsze dni listopada tradycyjnie spędzamy przy grobach naszych bliskich zmarłych, modląc się za nich, zapalając znicze i układając wiązanki. Zadumani nad tajemnicą śmierci, tak często zapominamy jednak o najważniejszym – o zmartwychwstaniu i życiu wiecznym.
„Kościół chce byśmy nie skupiali się tylko na grobach, ale żebyśmy popatrzyli nieco wyżej. Popatrzyli w niebo – tam gdzie jest cel naszej wędrówki.” – mówił ks. Maciej w swojej Homilii podczas Mszy świętej w naszym Kościele.
I pomimo, że teraz opłakujemy, żegnamy naszych zmarłych i wspominamy momenty, gdy jeszcze byli z nami, powinniśmy swój wzrok kierować ku Bogu. „Bo jeśli żyjemy, żyjemy dla Pana; jeśli umieramy, umieramy dla Pana.”
Wieczorem 1 listopada mogliśmy uczestniczyć w Drodze krzyżowej na cmentarzu. Piękne rozważania pomagały nam zrozumieć istotę cierpienia Pana Jezusa, który umarł na krzyżu, byśmy my mogli żyć.
Czym jednak są dla nas te Święta? Czy tylko tradycją odwiedzania cmentarzy, czy może jednak czymś więcej? Całe nasze życie przeżywamy w biegu. Spiesząc się zapominamy o tym, co dla nas najważniejsze. Zapominamy kochać. Brakuje nam czasu, by kochać swoich bliskich. Niech więc te listopadowe dni, w których będziemy modlić się za zmarłych z naszych domów i rodzin, będą przepełnione radością i miłością. Pamiętajmy o tych, którzy już odeszli do Domu Ojca, ale nie zapominajmy również o tych, którzy żyją obok nas.
„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.”
