Spowiedź to nie pośpieszne wyrzucenie z siebie listy grzechów lecz świadome i szczere przyznanie się do popełnionych win. To skrucha, żal i postanowienie poprawy. Po takiej właśnie spowiedzi możesz poczuć się lekki i szczęśliwy jak Waldek, który pisze: „(…) wychodząc rozgrzeszony uśmiechałem się tak mocno, że bolały mnie policzki(…)” Miłosierdzie Boże nie ma granic. Bóg mówi do każdego z nas – wystarczy, że otworzysz Pismo Święte. To właśnie w Biblii znajdziesz wszystkie potrzebne Ci wskazówki.
„Od dziecka uwielbiam zadawać pytania i tak chciałbym zrobić również tym razem, by wyzwolić w Tobie chęć szukania odpowiedzi. Czym jest dla Ciebie Spowiedź Święta? Jaką ma wartość? Co daje lub co powinna Ci dawać? Czy wyciągasz wnioski z tego sakramentu? Jakie to wnioski? W czym mają Ci pomóc?
Jeżeli nie zadajesz sobie tego typu pytań, to w efekcie Twoja Spowiedź Święta może ulec spłyceniu nawet do tego stopnia, że pozostanie tylko odklepywaną regułką. Czy mogę pouczać Cię, jak korzystać z mocy, którą Bóg zawarł dla Nas w sakramentach? Oczywiście, że nie i nie śmiałbym wziąć na siebie takiej pychy. Mogę za to uchylić Ci drzwi do mojego świata. W tym tekście możesz zajrzeć w głąb mojego serca i zobaczyć, czym Spowiedź Święta okazała się dla mnie. Jeżeli zauważysz, że możesz w swoim życiu wykorzystać jakąkolwiek z zawartych tu informacji – korzystaj śmiało i koniecznie podziel się z bliskimi doświadczeniami, jakie wyciągniesz.
Do niedawna myślałem, że Spowiedź Święta to akt wyrzucenia z siebie grzechów, by te nie przytłaczały mnie w życiu. Nie rozumiałem jednak, że samo wyrzucenie grzechów to, mimo lekkości jaka towarzyszy po ich wyrzuceni, tylko mały fragment spowiedzi. Dziś mówię – Spowiedź Święta to odpowiedź.
Po dłuższej izolacji od kościoła przyszedł czas, gdy postanowiłem nadrobić to, co zaniedbałem kilka lat wcześniej – bierzmowanie. Jedną z najważniejszych spraw przed bierzmowaniem jest właśnie Spowiedź Święta i przestrzegam każdego, kto zechciałby przyjąć jakikolwiek sakrament bez ówczesnej spowiedzi – jeżeli nie jesteś gotów na spowiedź, nie przystępuj do sakramentów. Nigdy nie próbuj przyjmować Chrystusa bez stanu łaski uświęcającej. Pomijając nawet to, że pogłębiasz się w ten sposób w grzechu, odbierasz sobie szansę na doznanie niesamowitej mocy płynącej ze stanu łaski uświęcającej i pojednania z Bogiem.
Dobra, wróćmy jednak do tego, dlaczego uważam Spowiedź Świętą za odpowiedź, jak wcześniej to ująłem. Przed wspomnianym bierzmowaniem udałem się do księdza Macieja z Naszej parafii. Chciałem, by ta spowiedź była wyjątkowa i poprosiłem o „niestandardową” formę spowiedzi – rozmowę w cztery oczy, bez „chowania się” za konfesjonałem. Sama rozmowa była wyjątkowa i wywołała we mnie mnóstwo pozytywnych emocji, a wychodząc rozgrzeszony uśmiechałem się tak mocno, że bolały mnie policzki. Gdzie jednak zawarta była „odpowiedź”, o której próbuję Ci powiedzieć w tym tekście? Tą odpowiedzią okazała się… pokuta!
Od długiego czasu przymierzałem się do przeczytania Pisma Świętego, ale zawsze znajdowałem wymówki i odkładałem ten pomysł. W ramach pokuty otrzymałem z jednej strony świetną technikę poznawania Słowa Bożego, a z drugiej odpowiedź, będącą dla mnie drogowskazem na najbliższe lata, a nawet całe życie. Miałem zwyczajnie otworzyć Pismo Święte w dowolnym miejscu i czytać przez dosłownie 5-10 minut. To, czego wówczas doświadczyłem jest moim małym cudem, zapadnie mi w pamięci do końca życia i jestem niezmiernie wdzięczny Bogu, który według mnie, bez wątpienia, przemówił przez księdza Macieja podczas zadawania mi ów pokuty. Zastosowałem się do zalecenia i otworzyłem losowy fragment. Ku mojemu zdumieniu nie trafiłem na środek tekstu, a dokładnie na początek Księgi Jozuego ze Starego Testamentu. Polecam ten fragment (jak i całe Pismo Święte) każdemu, komu brak siły w życiu, kto chce odnaleźć odpowiedzi na swoje problemy lub znaleźć motywację do działania. Oto fragment, który wprawił mnie w osłupienie, umocnił kręgosłup moralny i dodał niesamowitej siły:
Bądź mężny i mocny, ponieważ ty rozdasz temu ludowi w posiadanie ziemię, którą poprzysiągłem dać ich przodkom. Tylko bądź mężny i mocny, przestrzegając wypełniania całego Prawa, które nakazał ci Mojżesz, sługa mój. Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby się okazała twoja roztropność we wszystkich przedsięwzięciach. Niech ta Księga Prawa będzie zawsze na twych ustach: rozważaj ją w dzień i w nocy, abyś ściśle spełniał wszystko, co w niej jest napisane, bo tylko wtedy powiedzie ci się i okaże się twoja roztropność. Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny ? Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z Tobą jest Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz.” Joz 1, 6-9
„Bądź mężny i mocny(…), nie bój i nie lękaj się”… czegóż więcej potrzeba młodemu człowiekowi, w którym drzemie wielki potencjał, często niewykorzystywany przez obawy przed podjęciem działania? Przyznasz, że ten fragment jest wyjątkowo trafny dla osoby takiej jak ja – młodego chłopaka z aspiracjami politycznymi, który marzy poprowadzić Nasz kraj ku wolności ze słowem Bożym na ustach. „(…) ty rozdasz temu ludowi w posiadanie ziemię, którą poprzysiągłem dać ich przodkom”. Natura filozofa, która jest częścią mnie, nie pozwala mi pominąć najdrobniejszego szczegółu tego fragmentu. Jest on w każdym szczególe moim drogowskazem i wiem, że idąc wyznaczoną przez niego drogą, spełnię swoje marzenie i sprawię, że wszyscy będziemy cieszyć się ładem, harmonią i obfitością życia, jakie Łaska Pana pozwoli nam wieść w Naszej Ojczyźnie.
Przede mną długa droga, ale dzięki odpowiedziom, które znalazłem w Spowiedzi Świętej, będzie to droga mniej kręta i równa. Na koniec mam do Ciebie prośbę, by nie nazywać tego poradą, do której nie mam wystarczających kompetencji.
Kiedy zechcesz przystąpić do Spowiedzi Świętej zadaj sobie przynajmniej 2 bardzo ważne pytanie. Przed spowiedzią – co ma Ci dać spowiedź, czego oczekujesz? Natomiast po spowiedzi zastanów się – jak wprowadzić to w życie? Dalej pozostaje jedynie działać. Nie przejmuj się, jeżeli będziesz miał bardzo ambitne oczekiwania, a niewiele uda się od razu wprowadzić w życie. Jesteśmy tylko ludźmi i często, mimo najlepszych chęci, nadal potykamy się o te same kłody. Staraj się, by każda spowiedź odmieniła przynajmniej mały fragment Twojego życia. Jeżeli masz wiarę w Boga, to masz bardzo mocny fundament. Teraz szukaj odpowiedzi i dokładaj kolejne cegiełki, by zbudować swoją twierdzę, która ochroni Cię przed wpływem nieczystych sił i do której będziesz mógł zaprosić Boga. Tylko pamiętaj „Bądź mężny i mocny(…)”.
Szczęść Boże!”

