Ks. Adam Marek urodził się 26 lipca 1945 r. we Wzgórzu parafia Bełżyce (archidiecezja lubelska).
Posługiwał duszpastersko w następujących parafiach:
Wielącza (28.06.1971 – 06.06.1978) – wikariusz,
Końskowola (06.06.1978 – 04.06.1981) – wikariusz,
Biłgoraj św. Marii Magdaleny (04.06.1981 – 23.04.1986) – wikariusz,
Werbkowice (23.04.1986 – 12.06.2001) – proboszcz,
Biłgoraj Chrystusa Króla (12.06.2001 – 26.08.2002) – proboszcz,
Goraj (26.08.2002 – 19.08.2015) – proboszcz,
od 19 czerwca 2015 r. emeryt w Domu Księży Seniorów w Biłgoraju
Po długiej walce z chorobą zmarł 7 lutego 2020r.
Msza św. żałobna pod przewodnictwem Biskupa Seniora Jana Śrutwy została odprawiona w naszym kościele 11 lutego.

„Odprowadzamy na miejsce spoczynku duszpasterza wybitnego” – mówił ks. biskup Jan Śrutwa. „W diecezji zamojsko-lubaczowskiej on się pod każdym względem wyróżniał. Także miasto Biłgoraj ma powody, by go jak najpiękniej pożegnać. Bo rzadko się zdarza w kapłańskim życiu, by do tej samej miejscowości kapłan wracał trzy razy. A w przypadku księdza Adama tak właśnie było” – mówił ks. biskup wymieniając posługi ks. Adama w biłgorajskich parafiach.
Na uroczystości żałobne przybyło ponad osiemdziesięciu księży, którzy pragnęli towarzyszyć śp. ks. Adamowi w jego ostatniej drodze.

Kazanie wygłosił ks. Marek Żur, pochodzący z Werbkowic, gdzie ks. Adam był proboszczem. Dziękował on rodzinie zmarłego za ducha wiary i wszelkie wsparcie w życiu brata kapłana.
Jedną z osób pragnących wygłosić parę słów był również nasz były proboszcz ks. Henryk Stec: „W historię parafii wpisane jest życie, działanie, wiara całej wspólnoty, ale także posługa i wypełnianie powołania kapłanów. Znamy historię parafii Chrystusa Króla w Biłgoraju. W przyszłym roku mini 30 lat od jej powstania. Ks. Adam, jako proboszcz, pracował tu tylko jeden rok, od czerwca 2001 roku do sierpnia 2002 roku. I chyba warto przypomnieć, że warunki pracy wtedy, 30 lat temu, były bardzo skromne. Kaplica, która jest już rozebrana, która stała obok tego kościoła, to był jednocześnie punkt katechetyczny. Miejsca na Liturgie było tylko 100 metrów kwadratowych. Większość ludzi zazwyczaj stała na zewnątrz. I to budujące się osiedle… Nowe ulice, ludzie z rożnych stron. Ulica Polna, przy której stoi kościół, była wtedy polną drogą. Liczba mieszkańców wynosiła 2370 osób.
Ks. Adam skupia się wtedy w tej pracy kapłańskiej na tym, co jest może takie niewidoczne, na tej pracy duchowej. We wrześniu 2001 roku miasto Biłgoraj przeżywa uroczystość Intronizacji i poświęcenia miasta Chrystusowi Królowi. Wielkie przygotowania we wszystkich parafiach. Trzydniowe rekolekcje, akt poświęcenia miasta, każdej rodziny, parafii Chrystusowi Królowi. A przed świętami Bożego Narodzenia, tak jak w każdej parafii, również i tutaj, rekolekcje adwentowe. A na ich zakończenie pierwsza nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Odczytuje akt erekcyjny nowenny, odprawia pierwszą nowennę i rekolekcje adwentowe ojciec Redemptorysta Antoni Hebda. Fundatorami obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest rodzina obecnego tu z nami ojca Jarosława Różańskiego.
Wielką radością księdza Marka była praca katechetyczna w szkole leśnej. Wtedy było dużo młodzieży. Cztery klasy maturalne. Ks. Adam uczył maturzystów. We wrześniu 2002 roku, gdy ks. Adam odszedł już z Biłgoraja, do Seminarium Archidiecezji Lubelskiej, wstępuje maturzysta Tomasz Radliński, parafianin, obecny tu wśród nas – ks. Tomek, który pracuje obecnie w Lublinie.
Ks. Adam otacza troską wspólnoty i grupy modlitewne parafii. Ta jego praca tworzy pozytywną atmosferę i pragnienie budowy nowego kościoła. Ks. Adam pozostanie w pamięci historii parafii. Parafianie będą pamiętać o Twojej pracy. My dzisiaj dziękujemy Bogu za Twoje kapłaństwo. Niech Pan, który Cię powołał, przyjmie Cię do swojej chwały. „
Słowa podziękowania za wspólną modlitwę skierował również dyrektor Domu Księży Seniorów w Biłgoraju, ks. Krzysztof Portka: „Wdzięczność ma to do siebie, że im częściej ją wyrażamy, tym więcej mamy do niej powodów. Kiedyś przeczytałem takie krótkie zdanie: Wdzięczność to najtańszy bilet do szczęścia.”
Ks. Krzysztof zacytował słowa, które zapisał w swoim testamencie ks. Adam: „Majątku nie miałem, ale byłem szczęśliwy.”
Zrealizowało się również to, o co w testamencie prosił ks. Adam: „Na moim pogrzebie, proszę, żeby nie było kwiatów, wielu przemów, a więcej modlitwy.”

Ks. dyrektor wyraził Bogu wdzięczność za dar życia i powołanie kapłańskie ks. Adama. Mówił również jak bardzo był on ciepłym i serdecznym człowiekiem. Dziękował wszystkim i każdemu z osobna za troskę i otwarte serce dla zmarłego brata. Dziękował ks. proboszczowi Józefowi Michalikowi, byłemu wikariuszowi naszej parafii – ks. Maciejowi Lewandowskiemu i wszystkim parafianom, za okazywaną ks. Adamowi życzliwość i przyjaźń. Dziękował za każdą modlitwę i odwiedziny księdza w szpitalu.
Podczas uroczystości żałobnej padło wiele pięknych słów wyrażających głęboki żal z odejścia ks. Adama. Słów, które pozwoliły poznać nam zmarłego kapłana jeszcze lepiej i dostrzec to, czego nie dostrzegliśmy za jego życia.

Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Biskupa Diecezjalnego Mariana Rojka obyła się 12 lutego w kościele pw. Nawrócenia św. Pawła w Bełżycach. Po Mszy św. pogrzebowej ciało zmarłego ks. Adama Marka zostało złożone na cmentarzu parafialnym w Bełżycach.
Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie.
